Strona główna Ogólna Skuteczna egzekucja kontaktów z dzieckiem – fikcja czy rzeczywistość?

Skuteczna egzekucja kontaktów z dzieckiem – fikcja czy rzeczywistość?

973
PODZIEL SIĘ

Problem nierespektowania wyroków sądów rodzinnych jest dziś bardzo powszechny. Jak wynika z przeprowadzonych badań, w Polsce w ponad 95 % przypadków po rozwodzie dziecko mieszka z matką, natomiast ojcowie niejednokrotnie uważają, iż są dyskryminowani, a bardzo często wbrew wyrokowi, ich byłe żony z premedytacją ograniczają lub wręcz uniemożliwiają kontakt z dzieckiem. Sytuacja ta prawie zawsze wiąże się więc z konicznością zwrócenia się do sądów i innych instytucji państwowych o pomoc w realizacji chronionego prawa i zarazem obowiązku jakim jest m.in. kontakt rodzica, opiekuna z dzieckiem.

Egzekucja orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem jak dotąd prowadzona jest na podstawie przepisów o egzekucji świadczeń niepieniężnych. Wchodzą tu w grę dwa przepisy: art. 1050 K.p.c., gdy rodzic uprawniony do kontaktów z dzieckiem ma prawo zabierać dziecko poza miejsce zamieszkania, oraz art. 1051 K.p.c., gdy do kontaktów powinno dochodzić w miejscu zamieszkania dziecka, a rodzic sprawujący bezpośrednią pieczę ma obowiązek nie przeszkadzać w tych kontaktach.

Zgodnie natomiast z art. 1052 K.p.c., sąd, który jest organem egzekucyjnym, może ukarać zobowiązanego grzywną, jeżeli nie wykonuje on postanowienia sądu o uregulowaniu kontaktów. Grzywny mogą być ponawiane. Jeżeli jednak w grę wchodzi zastosowanie art. 1050 K.p.c., nałożenie grzywny następuje po bezskutecznym upływie terminu zakreślonego przez sąd w postępowaniu egzekucyjnym do wykonania czynności i zagrożeniu grzywną na wypadek jej niewykonania.
W sytuacji z art. 1051 K.p.c. sąd nakłada grzywnę po ustaleniu naruszenia tytułu egzekucyjnego przez zobowiązanego bez konieczności wyznaczania dodatkowego terminu do wykonania zobowiązania. Rodzicowi lub opiekunowi niewykonującemu postanowienia przysługuje tygodniowy termin do uiszczenia grzywny i po kilkukrotnym ukaraniu grzywną, w razie jej ponownego nie uiszczenia, istnieje możliwość jej zamiany na karę aresztu nieprzekraczającą 6 miesięcy.

Wskazany stan prawny na pozór prosty i niesprawiający większych kłopotów interpretacyjnych w trakcie stosowania okazał się jednak bardzo kłopotliwy i wielokrotnie był krytykowany za brak efektywności środków stosowanych dla wymuszenia respektowania orzeczeń o kontaktach z dziećmi.

Zarówno więc powołane trudności, jak i liczne nowelizacje Kodeksu postępowania cywilnego zrodziły potrzebę dokonania wykładni przepisów przez Sąd Najwyższy.

Jednym z takich rozstrzygnięć, które na pozór tylko ułatwiło stosowanie przepisów dotyczących egzekucji kontaktów z dziećmi jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2008 r. (III CZP 75/08), która odstąpiła – przynajmniej w części – od dotychczasowego sposobu wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem polegającego na stosowaniu art. 1050 lub 1051 K.p.c. Według Sądu Najwyższego, postanowienie regulujące kontakty rodziców z dzieckiem, nakazujące wydawanie dziecka przez rodzica, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej, oraz zobowiązujące drugiego rodzica do odprowadzania dziecka, podlega wykonaniu w postępowaniu unormowanym w art. 5981 i nast. K.p.c.

Uchwała z dnia 28 sierpnia 2008 r. wywołała jednak liczne wątpliwości, czy przyjęte rozwiązanie nadaje się do zastosowania w praktyce, co jeszcze bardziej utrudniło skuteczną egzekucję kontaktów. Należy bowiem zauważyć, że przepisy art. 5981 i nast. K.p.c. wyraźnie odwołują się do instytucji prawa materialnego, jaką jest odebranie dziecka, o którym mowa w art. 100 K.r.o. Podstawy odebrania dziecka są tam wyraźnie określone. Wdrożenie powołanej uchwały wymaga zatem po pierwsze reinterpretacji prawa materialnego w postaci art. 100 K.r.o., a po drugie dokładnej analizy sposobu postępowania. Zbadanie niniejszych okoliczności prowadzi do wniosku, że w konsekwencji przyjętego w uchwale stanowiska w ogóle nie możemy mówić nie tylko o egzekucji, ale i o wykonaniu orzeczenia o kontaktach. Uchwała Sądu Najwyższego wskazuje bowiem na konieczność zastosowania całego trybu postępowania, poczynając od art. 5981 K.p.c., a więc zarówno rozpoznawczego, jak i „wykonawczego”. Co więcej zastosowanie niniejszej uchwały rodzi konieczność zastosowania drastycznych metod w tym wielokrotnego narażenia dziecka na brutalne często „siłowe” rozdzielenie z dotychczasowym opiekunem w obecności zarówno obcego kuratora jak i funkcjonariuszy Policji.

Wobec krytyki zaproponowanego rozwiązania, jak i licznych wątpliwości co do stosowania powołanej uchwały Sąd Najwyższy w kolejnej uchwale z dnia 18 marca 2011 r. (III CZP 139/10) odnoszącej się do postanowienia przyznającego prawo do kontaktów z dzieckiem w obecności osoby wykonującej nad nim pieczę wskazał, iż podlega ono wykonaniu na podstawie Art. 1051 K.p.c. czyli potwierdza uprawnienie Sądu do nałożenia na dłużnika (rodzica, opiekuna) grzywny na wniosek wierzyciela (uprawnionego do kontaktów). Podobnie będzie po złożeniu kolejnego wniosku.

Jak widać, jak dotąd brak jest jednolitego stanowiska w kwestii stosowania powoływanych przepisów. Brak jest także skutecznych i szybkich działań sądów, w sytuacji gdy rodzic sprawujący bezpośrednią opiekę nad dzieckiem bezkarnie, a często z premedytacją, ignoruje postanowienie sądu. Ich działania w celu wyegzekwowania prawa do widywania dzieci ograniczają się bowiem jedynie do zasądzenia grzywny (do 1 tys. zł), natomiast zastosowanie innych bardziej drastycznych środków, w tym zmiany prawomocnego orzeczenia o powierzeniu pieczy i władzy rodzicielskiej, w zasadzie nie jest spotykane w praktyce. Uzasadniając swoje postępowanie sądy wskazują, iż brak jest jak dotąd jakichkolwiek skutecznych sposobów, aby wpłynąć na decyzję opiekuna czy rodzica, który nawet pomimo zastosowanych środków przymusu zawsze znajdzie „wymówkę” aby nie dopuścić do spotkania, całkowicie zapominając przy tym o najważniejszym – dobru dziecka.

Problem polskiego sądownictwa dotyczący braku skutecznych metod egzekucji kontaktów jest także znany na arenie międzynarodowej, a to za sprawą kilku głośnych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który przyznał obywatelom polskim wysokie odszkodowania od Skarbu Państwa za straty moralne, których doznali w skutek niemożności odwiedzania swoich dzieci.
W uzasadnieniu wyroków Trybunał podkreślał, iż obowiązkiem Państwa jest podjęcie wszelkich możliwych działań niezbędnych dla realizacji chronionego prawa, a jednym z najistotniejszych czynników, jakie należy brać pod uwagę w postępowaniach w sprawach wykonywania kontaktów z dzieckiem, jest sprawność podejmowanych działań. Postępowanie takie, w ocenie Trybunału nie może być nadmiernie długie ze względu na to, że upływ czasu negatywnie wpływa na dobro dziecka i jego relacje z rodzicem.

Mając jednakże na uwadze dotychczasową praktykę, w tym w szczególności przewlekłość postępowań, wydaje się, że wytyczne Trybunału, iż sądy w tego rodzaju sprawach powinny mieć na względzie przede wszystkim dobro dziecka, jeszcze przez długi czas nie znajdą zastosowania w polskiej rzeczywistości, a skuteczna i szybka egzekucja kontaktów, wobec bezsilności sądów, w dalszym ciągu nie będzie możliwa.

Autor: Aleksandra Rerych, aplikant adwokacki z kancelarii „Ślązak, Zapiór i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych” Spółka Komandytowa w Katowicach