Strona główna Ogólna Odpowiedzialność za wypowiedzi na forach internetowych

Odpowiedzialność za wypowiedzi na forach internetowych

894
PODZIEL SIĘ

Fora internetowe należą obecnie do najczęściej używanego sposobu komunikacji w sieci. Umożliwiają one prowadzenie dyskusji w nieograniczonym kręgu rozmówców. Rozmowy mogą przybierać różne formy, od komentowania informacji bieżąco prezentowanych w elektronicznych wydaniach gazety, do wysyłania w cyberprzestrzeń „luźnych” informacji o życiu codziennym, na przykład za pośrednictwem coraz popularniejszego serwisu „Twitter.com”, mającego obecnie, według różnych źródeł, od 20 do 25 milionów użytkowników z całego świata. Brak granic w internetowym obiegu informacji i powszechna dostępność e-usług z każdej zinformatyzowanej części globu wymusiła uregulowanie zasad odpowiedzialności za treści ukazujące się na stronach www.

W praktyce najbardziej narażone na odpowiedzialność za udostępnianie danych są podmioty świadczące usługi hostingowe (udostępnianie pamięci serwerów – service providing – w celu przechowywania danych osób trzecich – content providing). Usługodawcy usług hostingowych umożliwiają przechowywanie wprowadzanych do pamięci serwerów informacji bez ograniczeń czasowych, w formie i w sposób wybrany przez usługobiorcę. Mimo, iż usługodawcy nie mają wpływu na treść informacji przesyłanych na serwer, byli on w przeszłości pociągani do odpowiedzialności, w szczególności do odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu naruszenia dóbr osobistych (Godfrey versus Demon).

Obecnie odpowiedzialność podmiotów świadczących usługi hostingowe jest wyłączona mocą art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną (dalej: uśude) Dz.U.2002.144.1204 ze zm. Ogólna zasada brzmi: nie ponosi odpowiedzialności ten, kto nie wie o bezprawnym charakterze danych lub o bezprawnej działalności usługobiorcy, a w razie gdy dowie się o niej w sposób urzędowy lub w inny wiarygodny sposób – gdy niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych (ust. 1 przywołanego artykułu). Z chwilą usunięcia danych, których bezprawność została zasygnalizowana usługodawcy, zostanie wyłączona odpowiedzialność usługodawcy względem osoby innej niż usługobiorca, której prawa mogły być lub zostały naruszone. Z tą chwilą powstanie jednak możliwość dochodzenia odszkodowania przez usługobiorcę od usługodawcy, jeśli uniemożliwienie dostępu nastąpiło bez urzędowego zawiadomienia (art. 14 ust. 2), lub bez dopełnienia przez usługodawcę obowiązku zawiadomienia usługobiorcy o pozyskaniu wiarygodnych wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub jego działania (art. 14 ust. 3 uśude).

Ustawa przewiduje, zatem, dwa przypadki wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy względem usługobiorcy za uniemożliwienie dostępu do zamieszczonych na serwerze danych. Jeżeli uniemożliwienie dostępu do informacji przesłanych nastąpiło na skutek urzędowego zawiadomienia, odpowiedzialność usługodawcy zostaje wyłączona. Jeśli zablokowanie dostępu do danych nastąpiło na skutek powzięcia wiadomości w pozaurzędowy sposób, wówczas dla uniknięcia odpowiedzialności konieczne jest wypełnienie przez usługodawcę dodatkowego obowiązku zawiadomienia usługobiorcy o zamiarze usunięcia danych. Z uwagi na fakt, że uśude jest implementacją dyrektywy o handlu elektronicznym (2000/31/WE) zakreślającą maksymalny poziom ochrony i nie przewiduje ona dla wyłączenia odpowiedzialności podmiotu świadczącego usługi hostingowe obowiązku zawiadomienia usługobiorcy o zamiarze uniemożliwienia dostępu do danych, stosowanie ust. 3 art. 14 uśude nasuwa pewne wątpliwości.

Z pewnością jednak usługodawca nie może uchylić się od odpowiedzialności, jeśli przejął kontrolę nad usługobiorcą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów (art. 14 ust. 4 uśude). Artykuł 14 ust. 4 należy interpretować również w oparciu o dyrektywę o handlu elektronicznym, która pod pojęciem przejęcia kontroli rozumie uprawnienia władcze lub kontrolne usługodawcy względem usługobiorcy, a zatem możliwość realnego oddziaływania na podejmowane przez niego czynności, w tym redagowania informacji i zamieszczania ich na serwerze.

Ustawa o handlu elektronicznym znalazła już zastosowanie w głośnej sprawie portalu www.gazetabytowska.pl, której redaktor naczelny miał zostać pociągnięty do odpowiedzialności za wpisy internautów komentujących artykuły zamieszczone na tejże stronie internetowej. Sąd Rejonowy w Słupsku rozstrzygnął, że wpisy internautów umieszczane na forum portalu Gazety Bytowskiej nie były materiałem prasowym, za który odpowiada redaktor naczelny gazety. Redaktora uznano za podmiot świadczący usługi hostingowe, w związku z czym, na podstawie art. 14 uśude zwolniono go z odpowiedzialności w tym zakresie.

Autor: Maria Ceynowa, aplikantka radcowska, doktorantka Uniwersytetu Gdańskiego